Wiele się działo w weekend u polskich zawodników występujących za granicą. Tym razem najwięcej było asyst, ale i o golach pisało się sporo. Szczególnie duży zachwyt jest nad Mateuszem Żukowskim, który zanotował hattricka, a i Robert Lewandowski dołożył kolejne trafienie w La Liga. Na szczególną uwagę zasługuje też coraz lepsza sytuacja Jakuba Modera, który miał udział w zwycięstwie Feyenoordu. Co jeszcze się wydarzyło? Zapraszamy na podsumowanie.
Gole
Najlepszy występ w karierze Żukowskiego
Po dobrej serii czterech spotkań z rzędu ze strzelonym golem, tydzień temu Mateusz Żukowski nie zdołał strzelić gola w meczu z Hannoverem 96. Był to jednak tylko wypadek przy pracy, co nasz zawodnik dosadnie udowodnił w piątkowe popołudnie. W meczu wyjazdowym z Greuther Furth Żukowski rozegrał wyśmienite spotkanie, zaliczając hattricka i to już w pierwszej połowie. 24-latek trafiał na 2:1, 4:1 i 5:1, a wszystko wydarzyło się w 18 minut. Trzeba też przyznać, że te trafienia idealnie pokazują w jakim gazie jest Żukowski.
𝐇𝐀𝐓-𝐓𝐑𝐈𝐂𝐊! ⚽⚽⚽
Co za forma strzelecka 🇵🇱 Mateusza Żukowskiego, wow! 💥🎯 Kolejne trafienia Polaka w 2. Bundeslidze i to aż trzy do przerwy w meczu z Greuther Fürth! 🤯 #BundesTAK 🇩🇪 pic.twitter.com/zyut9HBqaV
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) February 6, 2026
O ile często wspominano się o byłym zawodniku Śląska Wrocław w naszych mediach, to taki występ spowodował wielkie poruszenie wśród kibiców. Trudno nie myśleć o Żukowskim w kontekście reprezentacji Polski, skoro jego obecny dorobek to 9 goli w 9 spotkaniach. Oczywiście należy mieć z tyłu głowy fakt, że to nadal tylko 2. Bundesliga, ale mamy nadal spore problemy z napastnikami. Jeżeli jego forma utrzyma się do marca, to kto wie, może Jan Urban zdecyduje się na taki ruch. Mateusz Żukowski oczywiście znalazł się w jedenastce kolejki, a także został wybrany piłkarzem kolejki.
Jeszcze w kontekście Mateusza Żukowskiego – nadzwyczajnie mu żre. Doszedł w tym sezonie do 9 czystych okazji strzeleckich i wykorzystał aż 7 z nich. Procentowo nie ma sobie równych w lidze pod tym względem. pic.twitter.com/EWKxbOQVAi
— Tomasz Urban (@tom_ur) February 6, 2026
Dycha Lewandowskiego
W domowym spotkaniu z RCD Mallorcą, Robert Lewandowski drugi raz w tym sezonie wyszedł z opaską kapitana. FC Barcelona nie miała problemów ze zdobyciem trzech punktów i wygrała te starcie 3:0. Wynik w pierwszej połowie otworzył właśnie Lewandowski, świetnie zachowując się w polu karnym. Dla naszego doświadczonego napastnika było to dziesiąte trafienie w tym sezonie La Liga. Tym samym jesteśmy świadkami kolejnego sezonu, w którym 37-latek osiągnął dwucyfrowy dorobek bramek. Jak donosi portal statystyczny Opta Jose jest to już jego 15 taki sezon z rzędu. Tylko dwóch zawodników osiągało w historii taki wynik, w pięciu najlepszych ligach europejskich w XIX wieku. Byli to Cristiano Ronaldo (16) i Lionel Messi (15). Ponownie zatem Lewandowski dobija do wyników dwóch legend futbolu w jakiejś statystyce.
𝐊𝐀𝐏𝐈𝐓𝐀𝐍 🇵🇱 𝐋𝐄𝐖𝐀𝐍𝐃𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈 𝐑𝐎𝐁𝐈 𝐓𝐎, 𝐂𝐎 𝐏𝐎𝐓𝐑𝐀𝐅𝐈 𝐍𝐀𝐉𝐋𝐄𝐏𝐈𝐄𝐉! ⚽🤩
Po prostu znalazł się tam, gdzie trzeba i skierował piłkę do siatki! 🎯#lazabawa 🇪🇦 pic.twitter.com/xRgZdnyWKe
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) February 7, 2026
Podsumowanie goli z niższych lig
Ponownie mieliśmy jeszcze jednego gola na hiszpańskich boiskach. Swojego trzeciego gola w sezonie Primera Federacion strzelił Javier Ajenjo Hyjek, a jego CP Cacereno zremisowało na wyjeździe 2:2 z rezerwami Osasuny. Tym razem 25-latek pewnie wykorzystał rzut karny, zapewniając swojej drużynie punkt. CP Cacereno zajmuje obecnie miejsce w strefie spadkowej, mimo tego, że ma na koncie pięć spotkań bez porażki. Trudna wiosna przed drużyną Hyjka, jednak w przypadku utrzymania tej formy, może uda się uratować byt w lidze.
Skoro pojawiają się u nas doniesienia z niższych lig w Anglii, to spoglądamy również na niższe ligi w Niemczech. Drugie trafienie w sezonie Regionalligi West zanotował Adrian Stanilewicz. Były młodzieżowy reprezentant Polski jest ważną postacią w Fortunie Koeln, która jest liderem z solidną przewagą punktową. W weekend udało się pokonać na wyjeździe 3:1 RW Oberhausen, odnosząc tym samym piąte zwycięstwo z rzędu. Fortuna Koeln w całym sezonie doznała na razie tylko jednej porażki i wiele wskazuje na to, że pójdzie po awans do 3. Ligi. Stanilewicz poza wspomnianym golem, dołożył także drugą w sezonie asystę.
Asysty
Ważny moment dla Modera
Niedziela była istotnym dniem dla Jakuba Modera i z całą pewnością dla kibiców reprezentacji Polski. 26-latek niedawno uporał się z problemami zdrowotnymi i złapał trochę minut, a tym razem wyszedł w podstawowym składzie na mecz z Utrechtem. Trener Robin van Persie postanowił skorzystać z niego w linii ofensywnej i na początku wydawało się, że zagra na szpicy. W trakcie spotkania okazało się, że faktycznie grał w przedniej formacji, ale napastnikiem był Luciano Valente. Jakub Moder wykorzystał otrzymaną szansę i zanotował asystę przy jedynym golu w tym meczu, autorstwa Oussamy Targhalline. Świetnie wieści i oby teraz zdrowie już nie przeszkadzało, gdyż wtedy nasz zawodnik zdoła jeszcze uzbierać sporo minut przed marcowymi barażami.
Jakub Moder rozpoczął mecz Feyenoordu Rotterdam z Utrechtem w wyjściowym składzie i już na początku spotkania zanotował asystę 🅰️
📺 Polsat Sport 2 i Polsat Box Go! pic.twitter.com/HwCxv1bxiI
— Polsat Sport (@polsatsport) February 8, 2026
Asystenci na niemieckich boiskach
Długo czekał i w końcu doczekał się pierwszej asysty w sezonie Arkadiusz Pyrka. Były zawodnik Piasta Gliwice z tygodnia na tydzień staje się coraz ważniejszą postacią w St. Pauli i może grać na obu wahadłach. Tym razem zagrał na lewej stronie i w pierwszej połowie meczu ze Stuttgartem obsłużył podaniem Manolisa Saliakasa, który strzelił na 1:0. Ostatecznie St. Pauli wygrało to domowe spotkanie 2:1 i na ten moment traci dwa punkty do bezpiecznego miejsca. Pyrka za swój występ zebrał wysokie oceny i Kicker umieścił go w jedenastce kolejki Bundesligi. Jak najbardziej zasłużone wyróżnienie.
Polski akcent mieliśmy jeszcze na boiskach 3. Ligi, gdzie dwie asysty zanotował Jan-Simon Symalla. Jego MSV Duisburg na dużym spokoju pokonał u siebie 4:2 SC Verl i po 23 kolejkach jest wiceliderem, tracąc tylko punkt do Energie Cottbus. 21-letni Symalla niedawno wrócił po kontuzji, która wykluczyła go na dłuższy czas z gry, a jego dorobek w całym sezonie to siedem asyst. Jest to najlepszy wynik w drużynie, a siódmy w całej 3. Lidze. Dosyć dobrze się tam rozwija i życzymy awansu do 2. Bundesligi.
Puchacz podwójnym liderem
Sabah Baku na razie nie zamierza dać nadziei Karabachowi Agdam i w niedzielę wygrało ósme spotkanie z rzędu. Tym razem na własnym stadionie rozbili 4:1 Araz Nachiczewan, a przy ostatnim golu asystę zaliczył Tymoteusz Puchacz. Dla lewego obrońcy była to szósta asysta w sezonie. Tym samym zrównał się w tej klasyfikacji z najlepszymi – Juninho, Eminem Mahmudovem i Veljko Simiciem. Lider w lidze i współlider asystentów – wygląda to bardzo dobrze i fajnie, że Puchacz ma szansę w Azerbejdżanie coś wygrać. Na pewno nie żałuje tego wyboru.
🇵🇱Tymoteusz Puchacz zanotował dzisiaj szóstą asystę w lidze w 🇦🇿Azerbejdżanie!🔥
Tym samym 🇵🇱Polak jest na czele klasyfikacji asystentów rozgrywek – wraz z Juninho i Eminem Mahmudovem.
Sabah Baku wygrał 4-1 z Arazem Nachiczewan i jest liderem ligi. https://t.co/NykHNshlBt pic.twitter.com/O6RCTOFEbd
— Adam Zmudziński (@Adam_Zmudzinski) February 8, 2026
***
Swój dorobek asyst w Belgii powiększa ostatnio Michał Skóraś. W sobotę jego Gent przegrało u siebie 1:3 z OH Leuven, a reprezentant Polski w drugiej połowie miał udział przy golu kontaktowym autorstwa Hyllariona Goore’a. Nie było to udany występ całej drużyny, ale chociaż Skóraś zaliczył piątą asystę w sezonie Jupiler Pro League.
Tym razem bez trafienia, lecz z asystą mecz zakończył Wiktor Makowski. Slough Town na wyjeździe pokonał 2:1 Maidstone United, a 23-latek asystował przy golu wyrównującym w drugiej połowie, dzięki któremu udało się wrócić do meczu. Dla Makowskiego była to dziesiąta asysta w sezonie National League South, więc tym sposobem osiągnął już double-double. Dziesięć goli i dziesięć asyst najlepszego zawodnika w drużynie, a na pewno ten dorobek w tym sezonie jeszcze znacznie wzrośnie. Jego forma mocno na to wskazuje.
Czyste konta
Po krótkiej przerwie kolejnego meczu na zero z tyłu doczekał się Mateusz Lis. Goztepe zremisowało na wyjeździe bezbramkowo z Konyasporem i przedłużyło swoją serię bez porażki do sześciu spotkań. Dla Lisa było to dwunaste czyste konto w sezonie Super Lig, więc świetny wynik dalej może być śrubowany. Pozytywne jest to, że jak Goztepe traciło ostatnio gole, to i tak nie przegrywało. Wskutek tego drużyna Lisa zadomowiła się na czwartym miejscu i ciągle odpiera ataki Besiktasu.
Nowy sezon z czystym kontem rozpoczął za to Kacper Chorążka. W miniony weekend wystartowały rozgrywki w irlandzkiej Premier Division i Bohemians zremisował u siebie bezbramkowo z St. Patrick’s Athletic. 26-letni bramkarz rozpoczął właśnie trzeci sezon w barwach klubu z Dublina. Do tej pory rozegrał w ich barwach 69 spotkań i zachował w nich 23 czyste konta. Bohemians z Chorążką w bramce zajmował ósme i czwarte miejsce w Premier Division, dlatego też pewnie ambicje na ten sezon są spore.
Pierwsze od ponad trzech miesięcy zwycięstwo zanotował FC Ashdod, którego barw broni Karol Niemczycki. Drużyna Polaka pokonała na wyjeździe 2:0 Hapoel Hajfę i wskoczyło na dziewiąte miejsce w tabeli ligowej. Niemczycki tym samym rozegrał czwarte spotkanie na zero z tyłu, a drugie w 2026 roku. Jest tam zalążek lepszej formy, ale i tak trudno będzie wydostać się z drugiej części tabeli. Baraże o spadek z ligi są bardzo prawdopodobne na koniec sezonu.
Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń
Debiuty w nowych klubach
W Danii po przerwie zimowej wróciły rozgrywki Superligaen i nadszedł moment debiutu Bartosza Slisza w Broendby IF. Nowa drużyna reprezentanta Polski zanotowała wpadkę na starcie, remisując u siebie bezbramkowo z Randers FC. Dziewiąta drużyna w tabeli sprawiła trochę problemów „Drengene fra Vestegnen”, a Slisz rozegrał całe spotkanie. O występy polskiego zawodnika możemy być spokojni, bo właśnie takiego profilu zawodnika szukano do uzupełnienia środka pola.
Kilka dni po transferze, w barwach Caernarfon Town FC zadebiutował Adrian Cieślewicz. Bardzo doświadczony zawodnik po kilkunastu latach odszedł z The New Saints FC, gdzie stał się legendą. W obecnym sezonie były już spore problemy z grą i najlepszą opcją była zmiana zimą. Cieślewicz wyszedł w podstawowym składzie na wyjazdowe spotkanie z Connah’s Quay Nomads FC i grał do 86. minuty. Jego zespół zremisował 1:1, a punkt uratował w doliczonym czasie po rzucie karnym.
W słowackiej Nike Lidze pirwszego występu doczekał się Tomasz Walczak. Młody napastnik wyszedł w podstawowym składzie MFK Zemplin Michalovce, na domowe spotkanie ze Spartakiem Trnava. Polski zawodnik rozegrał 83. minuty, a jego drużyna zremisowała 1:1 i zajmuje obecnie szóste miejsce w lidze.